<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	> <channel> <title>Eligiusz Szymanis &#8211; Powiatowe Centrum Kultury Fabryczka</title> <atom:link href="https://archiwum.fabryczka.com.pl/tag/eligiusz-szymanis/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" /> <link>https://archiwum.fabryczka.com.pl</link> <description></description> <lastBuildDate>Wed, 05 Jul 2017 08:12:14 +0000</lastBuildDate> <language>pl-PL</language> <sy:updatePeriod> hourly </sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency> 1 </sy:updateFrequency> <generator>https://wordpress.org/?v=6.6.2</generator> <image> <url>https://archiwum.fabryczka.com.pl/wp-content/uploads/2019/09/cropped-pcdit-32x32.png</url> <title>Eligiusz Szymanis &#8211; Powiatowe Centrum Kultury Fabryczka</title> <link>https://archiwum.fabryczka.com.pl</link> <width>32</width> <height>32</height> </image> <item> <title>Czy na &#8222;późnych wnuków&#8221; trzeba jeszcze poczekać?</title> <link>https://archiwum.fabryczka.com.pl/czy-na-poznych-wnukow-trzeba-jeszcze-poczekac/</link> <dc:creator><![CDATA[Katarzyna Rutkowska]]></dc:creator> <pubDate>Wed, 05 Jul 2006 08:06:44 +0000</pubDate> <category><![CDATA[publikacje]]></category> <category><![CDATA[Cyprian Kamil Norwid]]></category> <category><![CDATA[Eligiusz Szymanis]]></category> <category><![CDATA[Laskowo-Głuchy]]></category> <category><![CDATA[poezja]]></category> <category><![CDATA[Studia i Materiały do dziejów Powiatu Wołomińskiego]]></category> <guid isPermaLink="false">http://fabryczka.com.pl/?p=1355</guid> <description><![CDATA[Propozycja artystyczna Cypriana Norwida wobec współczesności Niemal truizmem jest dziś stwierdzenie, że Cyprian Norwid rozmijał się z czytelnikami w swoich czasach. Świetnie zapowiadający się młody poeta, który stał się we wczesnej młodości popularny w&#46;&#46;&#46;]]></description> <content:encoded><![CDATA[<h3>Propozycja artystyczna Cypriana Norwida wobec współczesności</h3> <p>Niemal truizmem jest dziś stwierdzenie, że Cyprian Norwid rozmijał się z czytelnikami w swoich czasach. Świetnie zapowiadający się młody poeta, który stał się we wczesnej młodości popularny w salonach Warsza­wy, bardzo szybko zaczął pisać utwory, których jego rówieśnicy nie byli w stanie pojąć. Były to zaś czasy, kiedy popularność poetów przypominała dzisiejsze kariery najbardziej znanych aktorów i sportowców. W połowie XIX wieku sport jako zjawisko kulturowe niemal jeszcze nie istniał. Akto­rzy, często nawet podziwiani, stanowili grupę zawodową, która, delikatnie rzecz określając, nie cieszyła się najwyższym szacunkiem. Prawdziwe ka­riery artystyczne osiągali więc muzycy i literaci. Nierzadko zdarzało się, że wdzięczni czytelnicy fundowali ulubionym autorom majątki ziemskie. Uznany poeta mógł więc liczyć na podziw i popularność, które rodziły sukces finansowy. Cyprian Norwid osiągnął taki sukces bardzo szybko i to zarówno w Warszawie jak w salonach europejskich. Był bowiem równie utalentowanym plastykiem. Świadomie jednak z sukcesu i popularności zrezygnował. Nie wiązało się to wszakże z kryzysem talentu i załamaniem twórczym. Do końca życia w pełni panował nad poetyckim warsztatem, mistrzowsko posługiwał się słowem. Mógł więc w każdym okresie pisać wiersze, które podobałyby się i zapewniłyby sukces. Mógł wrócić do salo­nów i mieć pieniądze. Mógł, ale nie chciał. Wybrał osamotnienie i biedę, by pozostać wiernym sobie.<span id="more-1355"></span></p> <p>Jego biografia stała się tym samym niemal symbolem losu polskich emigrantów tamtej epoki, którzy z posiadłości szlacheckich trafiali do przy­tułków w Europie Zachodniej. Poeta urodził się przecież w dostatnim pol­skim dworze, który do dziś (w nieodległej miejscowości Laskowo-Głuchy) imponuje harmonią szlacheckiej tradycji architektonicznej. Umarł zaś w całkowitym niemal zapomnieniu w domu św. Kazimierza w Ivry pod Pa­ryżem. Powtórzyć jednak trzeba z naciskiem, że w przypadku Cypriana Norwida tragiczny los był następstwem świadomego wyboru i konse­kwencją obranej&#8230;</p> ]]></content:encoded> <post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1355</post-id> </item> </channel> </rss> 